WIBOR pod europejską lupą. Dlaczego 2026 rok może zmienić sytuację kredytobiorców złotowych

Przez wiele lat WIBOR funkcjonował w debacie publicznej jako oficjalny i „nietykalny” wskaźnik referencyjny, postrzegany jako wyłączony spod realnej kontroli sądowej. Zapowiedziany na 12 lutego 2026 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-471/24 może jednak zasadniczo zmienić ocenę kredytów złotowych opartych na zmiennym oprocentowaniu.

W praktyce bankowej kredyty złotowe oparte na WIBOR-ze były przez lata przedstawiane jako bezpieczna alternatywa dla zobowiązań walutowych, a sam fakt zastosowania oficjalnego wskaźnika miał zamykać dyskusję o uczciwości konstrukcji umowy. Coraz wyraźniej widać jednak, że takie podejście traci aktualność. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej konsekwentnie wskazuje, że nawet wskaźniki referencyjne o charakterze publicznym nie są wyłączone spod standardów ochrony konsumenta.

Nie sam WIBOR, lecz sposób jego zastosowania w umowach

Z perspektywy sporów sądowych kluczowe znaczenie nie polega na odpowiedzi na pytanie, czy WIBOR jako wskaźnik referencyjny jest legalny, lecz na ocenie, czy sposób jego wprowadzenia do umów kredytowych spełniał wymogi przejrzystości wynikające z dyrektywy 93/13/EWG.

Analiza umów kredytów złotowych zawieranych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat prowadzi do powtarzalnych wniosków. Mechanizm ustalania zmiennego oprocentowania był często opisywany w sposób skrótowy i techniczny, bez wyjaśnienia jego realnych konsekwencji ekonomicznych. Kredytobiorcy nie otrzymywali informacji pozwalających oszacować skalę możliwego wzrostu rat ani symulacji pokazujących wpływ zmian stóp procentowych na wysokość zobowiązania.

W rezultacie całe ryzyko związane ze zmiennością oprocentowania zostało w praktyce przerzucone na konsumenta. To właśnie ten deficyt informacyjny, a nie sam charakter WIBOR-u, stanowi dziś główną oś sporów dotyczących kredytów złotowych.

Stanowisko TSUE: oficjalny wskaźnik podlega kontroli

Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie wypowiadał się w sprawach kredytów opartych na oficjalnych wskaźnikach referencyjnych, w szczególności w kontekście hiszpańskiego IRPH. Wnioski płynące z tego orzecznictwa mają charakter uniwersalny i znajdują zastosowanie również w polskich sprawach dotyczących WIBOR-u.

Wyrok C-125/18 (Gómez del Moral Guasch)

W wyroku z 3 marca 2020 r. TSUE potwierdził, że klauzule dotyczące zmiennego oprocentowania podlegają kontroli abuzywności nawet wtedy, gdy opierają się na wskaźniku ustanowionym przez państwo. Sąd krajowy ma obowiązek zbadać ich przejrzystość oraz zakres informacji przekazanych konsumentowi.

Wyrok C-300/23 (Kutxabank)

Trybunał podkreślił, że bank ma obowiązek aktywnego i zrozumiałego wyjaśnienia mechanizmu działania wskaźnika referencyjnego. Samo odesłanie do przepisów, publikacji czy definicji technicznych nie spełnia standardu ochrony konsumenta, jeżeli klient nie jest w stanie realnie ocenić ryzyka finansowego przed zawarciem umowy.

Wyrok C-265/22 (Banco Santander)

TSUE jednoznacznie odrzucił argument, że publiczna dostępność wskaźnika zwalnia bank z obowiązków informacyjnych. Ciężar wyjaśnienia skutków ekonomicznych spoczywa na instytucji finansowej, a nie na kredytobiorcy. Brak takiego wyjaśnienia oznacza brak przejrzystości klauzuli w rozumieniu dyrektywy 93/13.

Sprawa C-471/24 i znaczenie wyroku z 2026 roku

Na tle utrwalonej linii orzeczniczej sprawa C-471/24 nie stanowi oderwanej rewolucji, lecz logiczną konsekwencję dotychczasowych rozstrzygnięć TSUE. Pytania prejudycjalne zadane przez sąd polski koncentrują się na standardzie przejrzystości oraz zakresie obowiązków informacyjnych banków w umowach kredytów złotowych.

Zgodnie z zapowiedziami wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w tej sprawie ma zostać wydany 12 lutego 2026 r..

Doświadczenie pokazuje, że TSUE rzadko odchodzi od argumentacji Rzecznika Generalnego, a ewentualne korekty najczęściej zmierzają w kierunku dalszego wzmocnienia ochrony konsumenta.

Skutki praktyczne dla kredytobiorców i banków

Z punktu widzenia praktyki sądowej możliwe konsekwencje są dziś dość jasno zarysowane. W zależności od treści konkretnej umowy oraz jej oceny przez sąd możliwe jest wyeliminowanie WIBOR-u z umowy przy pozostawieniu marży banku albo stwierdzenie nieważności całej umowy jako sprzecznej z dyrektywą 93/13.

Analiza stosowanych wzorców umownych wskazuje, że znaczna część kredytów złotowych może wiązać się z istotnym ryzykiem prawnym po stronie banków.

Podsumowanie

WIBOR nie jest konstrukcją wyłączoną spod kontroli sądowej tylko dlatego, że ma charakter oficjalnego wskaźnika referencyjnego. Orzecznictwo TSUE konsekwentnie przesuwa akcent na sposób informowania konsumenta oraz możliwość realnej oceny skutków ekonomicznych umowy. Wyrok w sprawie C-471/24 może okazać się dla kredytów WIBOR-owych punktem zwrotnym, podobnie jak wcześniejsze rozstrzygnięcia Trybunału dotyczące kredytów walutowych.

Z perspektywy praktyki sporów bankowych jedno jest dziś pewne: bezrefleksyjne traktowanie WIBOR-u jako konstrukcji „bezpiecznej prawnie” dobiega końca.

Kontakt z Kancelarią

Ryszard Brodnicki
Ryszard Brodnicki
Artykuły: 3

Dodaj komentarz