Wyrok TSUE C-471/24 w sprawie WIBOR – zakres kontroli klauzul zmiennego oprocentowania

Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 nie wyłącza klauzul opartych na WIBOR spod kontroli przewidzianej w dyrektywie 93/13. Jednocześnie Trybunał wyraźnie ograniczył część argumentów kierowanych przeciwko samemu wskaźnikowi. Dla oceny konkretnej umowy pozostają istotne przede wszystkim obowiązki informacyjne banku, sposób przedstawienia mechanizmu zmiennego oprocentowania oraz ramy prawne obowiązujące w chwili zawarcia umowy.

Wyrok zapadł na tle umowy kredytu hipotecznego zawartej w 2019 r. i właśnie ten kontekst ma znaczenie dla jego prawidłowego odczytania. Trybunał analizował bowiem klauzulę WIBOR przy uwzględnieniu zarówno dyrektywy 93/13 dotyczącej nieuczciwych warunków umownych, jak i regulacji odnoszących się do kredytu hipotecznego oraz wskaźników referencyjnych.

Czego dotyczyła sprawa C-471/24?

Spór dotyczył kredytu hipotecznego zawartego w 2019 r. Oprocentowanie kredytu stanowiła suma stałej marży banku oraz wskaźnika WIBOR 6M.

Kredytobiorca kwestionował postanowienie określające zmienną stopę procentową. Wskazywał m.in. na sposób ustalania WIBOR, możliwość wykorzystywania danych, które nie odpowiadają rzeczywistym transakcjom, udział banków w przekazywaniu danych służących do wyznaczania wskaźnika oraz zakres informacji przekazanych przed zawarciem umowy.

Sąd krajowy zwrócił się do TSUE przede wszystkim o wyjaśnienie, czy postanowienie oparte na WIBOR może podlegać kontroli na podstawie dyrektywy 93/13, jaki zakres informacji o wskaźniku powinien otrzymać konsument oraz czy wskazane cechy WIBOR mogą prowadzić do uznania klauzuli za nieuczciwą.

Klauzula WIBOR może podlegać kontroli na podstawie dyrektywy 93/13

Pierwszy istotny wniosek z wyroku jest taki, że postanowienie przewidujące zmienne oprocentowanie oparte na wskaźniku referencyjnym i stałej marży banku nie jest automatycznie wyłączone spod kontroli przewidzianej w dyrektywie 93/13.

Trybunał odniósł się w tym zakresie do art. 1 ust. 2 dyrektywy. Wyłączenie przewidziane w tym przepisie dotyczy postanowień odzwierciedlających bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze. Nie obejmuje natomiast sytuacji, w której przepisy prawa tworzą jedynie ogólne ramy określania oprocentowania, pozostawiając przedsiębiorcy możliwość wyboru stosowanego wskaźnika referencyjnego albo wysokości dodawanej do niego marży.

Sam fakt, że WIBOR funkcjonuje w ramach regulowanego systemu prawnego, nie usuwa więc klauzuli oprocentowania poza zakres dyrektywy 93/13.

Jak TSUE rozumie przejrzystość klauzuli zmiennego oprocentowania?

Najwięcej ostrożności wymaga ta część wyroku, która dotyczy obowiązków informacyjnych banku.

TSUE przypomniał, że przejrzystość postanowienia umownego nie sprowadza się do jego poprawności językowej. Konsument powinien być w stanie zrozumieć sposób działania mechanizmu służącego do obliczania zmiennego oprocentowania oraz ocenić, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, potencjalnie istotne skutki ekonomiczne takiego postanowienia dla swoich zobowiązań.

Ocena ta nie ogranicza się do samego tekstu umowy. Należy uwzględnić również informacje przekazane przed jej zawarciem, dokumenty przedstawione konsumentowi oraz materiały wykorzystywane przez kredytodawcę w procesie oferowania kredytu.

W przypadku umowy objętej regulacjami analizowanymi przez TSUE znaczenie ma w szczególności to, czy bank wykonał mające zastosowanie obowiązki informacyjne dotyczące:

  • zasad ustalania zmiennego oprocentowania,
  • wpływu zmiany stopy procentowej na zobowiązania kredytobiorcy,
  • ryzyka istotnego wzrostu oprocentowania i kosztu kredytu,
  • wskaźnika referencyjnego wykorzystywanego w umowie oraz jego administratora.

Trybunał wyraźnie stwierdził natomiast, że dyrektywa 93/13 nie nakłada na bank szczególnego obowiązku przekazywania konsumentowi szczegółowych informacji dotyczących metodologii samego wskaźnika referencyjnego.

Nie można jednak wyprowadzać z tego wniosku, że dla przejrzystości wystarczy samo stwierdzenie, iż oprocentowanie jest zmienne i rata może wzrosnąć. TSUE wymaga, aby przeciętny, właściwie poinformowany i dostatecznie uważny konsument mógł zrozumieć konkretne funkcjonowanie mechanizmu obliczania zmiennej stopy oraz ocenić jego potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne.

Rozróżnienie jest więc istotne. Bank nie musi prowadzić dla klienta wykładu z metodologii WIBOR. Powinien natomiast przekazać informacje wymagane przez właściwe przepisy w sposób pozwalający rzeczywiście zrozumieć mechanizm oprocentowania i związane z nim ryzyko.

Jeżeli bank przekazuje dodatkowe informacje dotyczące wskaźnika, nie mogą one przedstawiać go w sposób zniekształcony. TSUE zwrócił przy tym uwagę, że szczegółowe informacje dotyczące metodologii wskaźnika należą przede wszystkim do zakresu obowiązków jego administratora i są publicznie udostępniane w ramach systemu przewidzianego przez rozporządzenie BMR.

Czy sposób ustalania WIBOR może sam w sobie przesądzać o nieuczciwości klauzuli?

W tej części stanowisko Trybunału jest dla sporów dotyczących WIBOR szczególnie istotne.

TSUE analizował argumenty dotyczące tego, że dane wykorzystywane do wyznaczania wskaźnika nie zawsze odpowiadają rzeczywistym transakcjom oraz że wśród podmiotów przekazujących dane administratorowi mogą znajdować się banki wykorzystujące później WIBOR w swoich umowach kredytowych.

Trybunał uznał, że takie okoliczności same w sobie nie powodują nieuczciwości postanowienia, jeżeli stosowany w chwili zawarcia umowy wskaźnik można było uznać za zgodny z wymaganiami rozporządzenia BMR.

Ma to związek z rozbudowanym systemem regulacyjnym dotyczącym administratorów wskaźników, danych wejściowych, metodologii, konfliktów interesów, kontroli i nadzoru. Zdaniem TSUE zastosowanie wskaźnika funkcjonującego zgodnie z tym systemem nie powoduje co do zasady samo przez się znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron na niekorzyść konsumenta.

Dotyczy to również sytuacji, w której bank udzielający kredytu jest jednym z podmiotów przekazujących dane wykorzystywane przy wyznaczaniu wskaźnika. Trybunał wskazał, że pojedynczy bank uczestniczący w panelu nie może z tego tylko powodu zostać uznany za podmiot zdolny do samodzielnego, decydującego wpływania na wartość wskaźnika odnoszącego się do rynku krajowego.

Brak przejrzystości nie przesądza jeszcze o abuzywności

Wyrok przypomina również o rozróżnieniu, które w sporach konsumenckich bywa pomijane.

Jeżeli postanowienie określające główny przedmiot umowy nie spełnia wymogu przejrzystości, otwiera to możliwość jego kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Sam brak przejrzystości nie powoduje jednak automatycznie, że postanowienie jest abuzywne.

Sąd krajowy powinien następnie zbadać przesłanki wynikające z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, w tym wymaganie dobrej wiary oraz to, czy postanowienie powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron na niekorzyść konsumenta.

W ramach tej oceny TSUE wskazał również na możliwość porównania sposobu obliczania oprocentowania i jego rzeczywistego poziomu z rozwiązaniami powszechnie stosowanymi na rynku, odsetkami ustawowymi oraz oprocentowaniem stosowanym w chwili zawarcia umowy do kredytów o porównywalnej wysokości i okresie spłaty.

Jakiego okresu umów dotyczy wyrok?

Sprawa C-471/24 dotyczyła umowy zawartej w 2019 r. i z tego punktu widzenia należy czytać znaczną część argumentacji Trybunału.

Rozporządzenie BMR weszło w życie 30 czerwca 2016 r., natomiast zasadniczo jest stosowane od 1 stycznia 2018 r. W rozpoznawanej sprawie TSUE opierał część rozumowania na istnieniu szczegółowych unijnych ram regulujących wskaźniki referencyjne oraz na obowiązkach informacyjnych wynikających z dyrektywy 2014/17.

Szczególne znaczenie ma zatem zastrzeżenie zawarte w samym wyroku: ocena dotycząca cech WIBOR została sformułowana przy założeniu, że w chwili zawarcia konkretnej umowy stosowany wskaźnik można było uznać za zgodny z wymaganiami rozporządzenia BMR.

Z tego powodu wniosków dotyczących umowy z 2019 r. nie należy mechanicznie przenosić na wszystkie wcześniejsze kredyty złotowe. Przy starszych umowach trzeba ustalić, jakie przepisy obowiązywały w chwili ich zawarcia, jakie obowiązki informacyjne ciążyły wtedy na kredytodawcy oraz w jakim otoczeniu regulacyjnym funkcjonował stosowany wskaźnik.

Sama wcześniejsza data zawarcia umowy nie przesądza oczywiście o nieuczciwości klauzuli WIBOR. Powoduje natomiast, że analiza nie może ograniczać się do prostego zastosowania tez wyprowadzonych przez TSUE na tle umowy z 2019 r.

Czego TSUE nie rozstrzygnął?

Równie istotne jest to, czego w wyroku C-471/24 nie ma.

Trybunał nie stwierdził, że wszystkie klauzule WIBOR są prawidłowe. Nie przesądził również, że każda umowa kredytu złotowego spełnia wymóg przejrzystości. Ocena konkretnego postanowienia pozostaje zadaniem sądu krajowego i zależy od treści umowy oraz okoliczności jej zawarcia.

TSUE nie rozstrzygnął także, jakie skutki dla umowy należałoby przyjąć w razie stwierdzenia nieuczciwości postanowienia dotyczącego oprocentowania. Sąd odsyłający pytał m.in. o możliwość dalszego wykonywania umowy po wyeliminowaniu elementu odwołującego się do WIBOR. Trybunał, wobec odpowiedzi udzielonej na wcześniejsze pytania, uznał, że nie ma potrzeby odpowiadać na to zagadnienie.

Z wyroku C-471/24 nie można więc wyprowadzać tezy, że TSUE zaakceptował albo odrzucił konstrukcję kredytu oprocentowanego wyłącznie według marży banku po usunięciu WIBOR.

Co zmienia wyrok C-471/24 w sporach dotyczących WIBOR?

Po tym orzeczeniu zdecydowanie trudniejsza jest argumentacja oparta wyłącznie na twierdzeniu, że WIBOR jest wadliwy dlatego, że przy jego ustalaniu mogą być wykorzystywane dane inne niż pochodzące z rzeczywistych transakcji albo że dane dostarczają również banki.

Jeżeli wskaźnik można było w chwili zawierania umowy uznać za zgodny z regulacjami BMR, wskazane cechy same w sobie nie wystarczają do stwierdzenia nieuczciwości klauzuli.

Nadal pozostaje natomiast miejsce na ocenę konkretnego stosunku prawnego. W zależności od rodzaju i daty umowy znaczenie mogą mieć w szczególności:

  • treść postanowienia określającego zmienne oprocentowanie,
  • zakres informacji przekazanych przed zawarciem umowy,
  • sposób przedstawienia wpływu zmian oprocentowania na zobowiązania kredytobiorcy,
  • dokumenty i materiały wykorzystane w procesie zawierania umowy,
  • ewentualne dodatkowe informacje banku dotyczące wskaźnika i ich zgodność z informacjami publikowanymi przez administratora,
  • ramy prawne obowiązujące w chwili zawarcia umowy.

Punkt ciężkości sporu przesuwa się zatem z ogólnej krytyki WIBOR na analizę konkretnego postanowienia, konkretnej umowy i informacji, którymi konsument dysponował przed jej zawarciem.

Jak obecnie analizować umowę kredytu złotowego?

Samo zastosowanie WIBOR nie stanowi wystarczającej podstawy do zakwestionowania umowy. Równie nieprecyzyjne byłoby jednak założenie, że wyrok C-471/24 przesądził prawidłowość wszystkich umów opartych na tym wskaźniku.

Analiza powinna rozpocząć się od ustalenia daty zawarcia umowy i obowiązującego wtedy otoczenia prawnego. Następnie trzeba zbadać konstrukcję oprocentowania, dokumentację przedkontraktową, przekazane informacje o ryzyku oraz sposób przedstawienia ekonomicznych konsekwencji zmiennej stopy procentowej.

Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy konkretne postanowienie spełnia wymagania przejrzystości, a jeżeli nie – czy zachodzą przesłanki pozwalające uznać je za nieuczciwe w rozumieniu dyrektywy 93/13.

Podsumowanie

Wyrok C-471/24 istotnie ogranicza argumentację skierowaną przeciwko samym cechom regulowanego wskaźnika WIBOR, ale nie wyłącza kontroli klauzul zmiennego oprocentowania na podstawie dyrektywy 93/13. O wyniku konkretnej sprawy nadal decyduje treść postanowienia, obowiązujące w dacie zawarcia umowy regulacje oraz sposób wykonania obowiązków informacyjnych wobec konsumenta.

Ocena umowy kredytu opartego na WIBOR wymaga analizy nie tylko jej treści, lecz także dokumentacji przekazanej przed zawarciem umowy. Przez formularz kontaktowy można przekazać dokumenty do weryfikacji pod kątem obowiązków informacyjnych i możliwych podstaw dalszych działań prawnych.

Kontakt z Kancelarią

Aleksandra Brodnicka
Aleksandra Brodnicka

Radca prawny, wspólniczka i współzałożycielka Kancelarii Brodniccy. Aleksandra Brodnicka prowadzi sprawy z zakresu prawa bankowego i finansowego, w tym dotyczące kredytów powiązanych z walutami obcymi, kredytów złotowych, sankcji kredytu darmowego, nieautoryzowanych transakcji oraz produktów inwestycyjnych. Wcześniejsze doświadczenie w obsłudze instytucji finansowych wykorzystuje podczas analizy umów, oceny ryzyka i prowadzenia sporów konsumenckich.

Artykuły: 89

Dodaj komentarz