Kredyty hipoteczne · saldo kredytu · kapitalizacja odsetek

Spłacasz kredyt, a zadłużenie rośnie? Sprawdź, co bank dolicza do kapitału

Od lat płacisz raty kredytu hipotecznego. Gdy pojawiły się trudności, podpisałeś aneks, który miał ułatwić dalszą spłatę. Przez pewien czas miesięczne obciążenie rzeczywiście było mniejsze. Później zaglądasz do zaświadczenia z banku i odkrywasz, że kwota kapitału pozostałego do spłaty wzrosła. Dodatkowych pieniędzy przecież nie otrzymałeś.

Taki problem pojawił się w analizowanej przez nas dokumentacji starszego kredytu hipotecznego w złotych. Do salda trafiały koszty ubezpieczeń oraz odsetki doliczane na podstawie aneksów. Żeby zrozumieć rozliczenie, trzeba było prześledzić zarówno wpłaty kredytobiorcy, jak i kolejne zwiększenia zadłużenia.

Kiedy saldo kredytu może rosnąć mimo spłaty kredytu

Saldo kredytu może rosnąć, jeżeli bank dopisuje do niego więcej, niż kredytobiorca spłaca kapitału. Ocena prawna zależy jednak od tego, co dokładnie doliczono, na jakiej podstawie i czy klient mógł zrozumieć skutki takiego rozwiązania.

Nie każda kwota widoczna na zaświadczeniu bankowym oznacza przy tym to samo. Trzeba ustalić, co bank nazywa „zadłużeniem”: sam kapitał, kapitał powiększony o już naliczone należności czy sumę przyszłych rat obejmującą także przyszłe odsetki.

Porównanie różnych kategorii zadłużenia może prowadzić do błędnych wniosków. Zanim oceni się, czy saldo rzeczywiście wzrosło, trzeba ustalić, jakie wartości są ze sobą porównywane.

Przy zwykłej spłacie kredytu złotowego zgodnie z harmonogramem, bez nowych wypłat i dopisywania kosztów, część kapitałowa raty obniża saldo. Jeżeli kapitał mimo to wzrasta, warto sprawdzić operacje, które bank zaksięgował poza wpłatami rat.

Dlaczego cała rata nie zmniejsza kapitału

Wpłacona rata tylko częściowo zmniejsza kapitał. W typowym kredycie składa się ona z części kapitałowej i odsetkowej.

Miesięczna rata

1 500 zł

Spłata kapitału

400 zł

Pozostała część raty

Pokrywa przede wszystkim naliczone odsetki.

Jeżeli więc z raty wynoszącej 1 500 zł na kapitał przypada 400 zł, zadłużenie kapitałowe zmniejsza się tylko o 400 zł. Nie można zatem po prostu odjąć sumy wszystkich wpłat od pierwotnej kwoty kredytu i na tej podstawie ustalić prawidłowego salda.

Składka ubezpieczeniowa może powiększać oprocentowane saldo

Niektóre umowy przewidują finansowanie ubezpieczenia kredytem, również przy kolejnych okresach ochrony. Kredytobiorca nie wykonuje wtedy osobnego przelewu. Bank dolicza odpowiednią kwotę bezpośrednio do zadłużenia.

Jeżeli tak powiększone saldo jest następnie oprocentowane, ekonomiczny koszt dla klienta obejmuje nie tylko samą składkę, lecz także odsetki naliczane od kwoty przeznaczonej na jej finansowanie. Przy kolejnych wznowieniach ubezpieczenia mechanizm może się powtarzać.

Co trzeba sprawdzić przy kosztach ubezpieczenia?

  • w jaki sposób obliczano wysokość składki;
  • jaki był okres i zakres ochrony;
  • czy ubezpieczonym był kredytobiorca, czy bank;
  • kiedy składka była dopisywana do zadłużenia;
  • czy powiększone saldo było dalej oprocentowane;
  • czy z umowy można było ustalić, kiedy i o jaką kwotę zobowiązanie wzrośnie.

Samo użycie w umowie słowa „ubezpieczenie” nie wyjaśnia jeszcze sposobu rozliczania tego kosztu ani jego wpływu na późniejsze saldo kredytu.

Obniżona rata może oznaczać odroczenie odsetek

Aneks restrukturyzacyjny może być pomocny, gdy dotychczasowa rata przekracza możliwości domowego budżetu. Niższa rata nie zawsze oznacza jednak, że część zobowiązania została umorzona.

Warunki takiej ulgi mogą przewidywać, że przez określony czas klient spłaca tylko część bieżących należności, a pozostałe odsetki są nadal naliczane.

Jeżeli aneks przewiduje ich późniejsze doliczenie do kapitału, dochodzi do kapitalizacji. Powstałe już odsetki zostają włączone do kwoty, od której bank zamierza naliczać dalsze odsetki.

Kredytobiorca może więc terminowo regulować wszystkie obniżone raty, a mimo to po zakończeniu okresu ulgi zobaczyć wzrost salda kapitałowego.

Podobny problem może pojawić się przy wydłużeniu okresu spłaty. Zmniejszenie miesięcznej raty może oznaczać jednocześnie zwiększenie łącznej kwoty odsetek należnych w przyszłości. Dlatego rzeczywiste skutki aneksu widać nie tylko w wysokości najbliższej raty, lecz także w późniejszym rozliczeniu całego kredytu.

Jak wzrost salda wygląda na liczbach

Przyjmijmy uproszczony, hipotetyczny przykład. W określonym okresie klient spłaca 8 000 zł kapitału. Jednocześnie bank dopisuje 2 000 zł kosztów ubezpieczenia, a po zakończeniu okresu ulgi kapitalizuje 22 000 zł odroczonych odsetek.

Saldo początkowe

160 000 zł

Spłacony kapitał

−8 000 zł

Koszty ubezpieczenia

+2 000 zł

Skapitalizowane odsetki

+22 000 zł

Saldo po rozliczeniu: 176 000 zł. Mimo spłacenia 8 000 zł kapitału zadłużenie kapitałowe w tym przykładzie wzrosło o 16 000 zł.

To jedynie ilustracja mechanizmu księgowania, a nie wyliczenie konkretnej sprawy ani potwierdzenie prawidłowości takich obciążeń. Skapitalizowane odsetki mogły wcześniej stanowić odrębną część długu. Ich włączenie do kapitału ma znaczenie przede wszystkim dlatego, że wpływa na podstawę dalszego oprocentowania.

Czy bank może naliczać odsetki od odsetek?

Prawo ogranicza taką możliwość, ale nie wprowadza bezwzględnego zakazu każdej kapitalizacji.

Artykuł 482 kodeksu cywilnego przewiduje między innymi możliwość uzgodnienia doliczenia zaległych odsetek do długu już po powstaniu zaległości. Z przepisu tego nie wynika jednak dowolność ustalania z góry każdego mechanizmu kapitalizacji.

Przy starszych kredytach trzeba uwzględnić także wcześniejsze brzmienie przepisów oraz zmianę z 2019 r., która usunęła szczególny wyjątek dotyczący pożyczek długoterminowych udzielanych przez instytucje kredytowe.

Znaczenie ma okres, którego dotyczą odsetki. Przy ocenie starszych umów nie wystarczy sprawdzić daty zawarcia kredytu lub aneksu. Trzeba także ustalić, kiedy odsetki powstały i kiedy zostały doliczone do zadłużenia.

Nawet dopuszczalny sposób rozliczenia musi respektować prawa konsumenta

Osobnej oceny wymaga uczciwość konkretnych postanowień umowy i aneksów. Przepisy kodeksu cywilnego dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, interpretowane w świetle dyrektywy 93/13, chronią konsumenta przed narzuconymi warunkami, które wbrew dobrym obyczajom rażąco naruszają jego interesy.

Sam podpis pod wzorcem umowy lub aneksu nie dowodzi jeszcze indywidualnego uzgodnienia jego treści.

Najważniejsze pytanie praktyczne brzmi:

Czy na podstawie przedstawionych dokumentów i informacji kredytobiorca mógł rzeczywiście zrozumieć, co stanie się z jego zadłużeniem?

W przypadku aneksu restrukturyzacyjnego trzeba więc sprawdzić między innymi, czy kredytobiorcy jasno wyjaśniono, że po okresie niższych rat może nastąpić doliczenie odsetek do kapitału, a tym samym zwiększenie podstawy dalszego oprocentowania.

Znaczenie tak rozumianej przejrzystości pokazuje wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai. Sprawa dotyczyła kursów walut stosowanych w kredycie. Trybunał wskazał jednak szerzej, że konsument powinien móc zrozumieć działanie mechanizmu umownego i ocenić jego konsekwencje ekonomiczne.

Ta wskazówka ma znaczenie również przy analizie postanowień dotyczących zwiększania zadłużenia, choć sam wyrok nie rozstrzygał bezpośrednio problemu kapitalizacji odsetek.

Podpisanie aneksu nie zamyka automatycznie możliwości podważenia wcześniejszych warunków

Znaczenie może mieć również to, w jakich okolicznościach późniejsze porozumienie zostało zawarte i jaką wiedzą dysponował wówczas konsument.

W sprawie C-452/18, Ibercaja Banco, rozstrzygniętej 9 lipca 2020 r., TSUE oceniał zmianę minimalnego oprocentowania połączoną z rezygnacją z roszczeń. Trybunał wskazał, że taka rezygnacja wymaga dobrowolnej i świadomej zgody konsumenta. Znaczenie ma jego wiedza o niewiążącym charakterze wcześniejszego warunku oraz konsekwencjach odstąpienia od ochrony.

Samo zawarcie kolejnego porozumienia nie przesądza więc automatycznie o utracie możliwości kwestionowania wcześniejszych postanowień.

Również wiek umowy nie wyłącza sam w sobie ochrony konsumenckiej. Późniejsza ustawa o kredycie konsumenckim z 2011 r. co do zasady nie działa wstecz. Nie oznacza to jednak, że wcześniejsze umowy pozostawały poza kontrolą niedozwolonych postanowień.

Przy analizie trzeba zatem dobrać właściwe przepisy do daty i rodzaju umowy oraz charakteru późniejszych zmian.

Co może dać zakwestionowanie nieprawidłowych obciążeń?

Skutek zależy od tego, które postanowienia i rozliczenia okażą się nieprawidłowe oraz jaki wpływ miały one na wykonywanie umowy.

Przeliczenie salda

Może wymagać ponownego ustalenia wysokości zadłużenia po pominięciu określonych obciążeń.

Zwrot świadczeń

W określonych przypadkach oceny wymaga możliwość odzyskania nienależnie pobranych kwot.

Ocena aneksów

Kontroli mogą podlegać również późniejsze postanowienia zmieniające sposób spłaty i rozliczania kredytu.

Jeżeli po wyeliminowaniu nieuczciwych warunków umowa nie może dalej obowiązywać, powstaje również pytanie o jej nieważność w całości.

Sam wzrost zadłużenia nie przesądza jednak wyniku sprawy. Najpierw trzeba odtworzyć mechanizm rozliczeń i ustalić podstawę poszczególnych obciążeń.

Co sprawdzić w dokumentach kredytowych?

Analizę warto rozpocząć od zestawienia umowy i wszystkich aneksów z historią rozliczeń kredytu.

  • pierwotną umowę kredytu wraz z regulaminem i załącznikami;
  • wszystkie aneksy zmieniające wysokość lub sposób spłaty rat;
  • harmonogramy obowiązujące przed zmianą warunków i po niej;
  • historię spłat z podziałem na kapitał i odsetki;
  • daty i wysokość kosztów dopisywanych do salda;
  • dokumenty dotyczące ubezpieczeń finansowanych wraz z kredytem;
  • informację, od jakiej kwoty bank naliczał dalsze odsetki;
  • zaświadczenia banku pokazujące saldo w poszczególnych okresach.

Dokumenty powinny pozwolić ustalić wysokość rzeczywiście spłaconego kapitału, daty i kwoty dopisanych kosztów oraz podstawę naliczania kolejnych odsetek.

Miesięczna rata pokazuje przede wszystkim bieżące obciążenie domowego budżetu. Historia salda odpowiada na inne pytanie: czy zadłużenie rzeczywiście maleje i jakie operacje wpływają na jego wysokość.

Przy aneksie obniżającym ratę warto znać oba obrazy sytuacji. Niższa rata może poprawić bieżącą płynność, ale dopiero pełne rozliczenie pokazuje, jaki wpływ zmiana ma na kapitał, odsetki i całkowity koszt kredytu.

Po czym poznać, że proponowany aneks rzeczywiście poprawia sytuację kredytobiorcy, a po czym — że jedynie przenosi większe obciążenie na późniejsze lata? Temu poświęcimy kolejny artykuł.

Źródła i przepisy

Spłacasz kredyt, ale saldo zadłużenia nie maleje?

Do analizy potrzebne są przede wszystkim umowa kredytu, aneksy, historia spłat, harmonogramy oraz dokumenty pokazujące, jakie koszty i odsetki bank dopisywał do zadłużenia.

Aleksandra Brodnicka
Aleksandra Brodnicka

Radca prawny, wspólniczka i współzałożycielka Kancelarii Brodniccy. Aleksandra Brodnicka prowadzi sprawy z zakresu prawa bankowego i finansowego, w tym dotyczące kredytów powiązanych z walutami obcymi, kredytów złotowych, sankcji kredytu darmowego, nieautoryzowanych transakcji oraz produktów inwestycyjnych. Wcześniejsze doświadczenie w obsłudze instytucji finansowych wykorzystuje podczas analizy umów, oceny ryzyka i prowadzenia sporów konsumenckich.

Artykuły: 89